Książkowy prezent na Dzień Kobiet

Pomysłów na idealny prezent na Dzień Kobiet jest bez liku. Można je podzielić na te klasyczne i od zawsze sprawdzone „bezpieczne opcje” jak biżuteria czy kwiaty lub prezenty oryginalne i jedyne w swoim rodzaju – jak na przykład spersonalizowane drobiazgi. Są prezenty okazalsze i drobniejsze, tańsze i droższe, ale wszystkie łączy jedna cecha – są to podarunki od serca.

Jednym z popularniejszych i najbardziej sprawdzonych prezentów na Dzień Kobiet jest dobra książka.

Wciągająca lektura to fantastyczny prezent, który raz podarowany – zostaje z obdarowaną osobą przez całe życie. Do ulubionej książki nieraz się wraca, wiele można się z niej nauczyć. To najwierniejszy przyjaciel, który jest niezawodny i zawsze pocieszy, wzruszy czy nas rozbawi – w zależności od tego, czego aktualnie od niego oczekujemy. W związku z czym, można wyciągnąć pewien wniosek:

Jeśli Twoja mama, dziewczyna, siostra, ciocia, czy inna bliska Ci kobieta kocha książki – to w takim razie najlepsza rzecz, którą możesz podarować jej na Dzień Kobiet!

Jest to z pewnością wniosek dość jasny i logiczny. Niemniej jednak nie zawsze wybór odpowiedniej książki dla konkretnej osoby jest wyborem prostym. Często, przeglądając półki wielu księgarni, ogarnia nas znużenie i podenerwowanie, ponieważ nie możemy znaleźć idealnej książki dla bliskiej nam osoby.

Jeśli ten problem Cię dotyczy, zaraz możemy pomóc Ci go rozwiązać. Poniżej proponujemy listę kilku tytułów, które utrzymują się ostatnio na listach bestsellerów lub są po prostu wysoko oceniane przez czytelników. Lektury te obejmować będą wiele gatunków powieści. Pomoże to wybrać Ci idealną książkę dla każdej kobiety, bez względu na jej gust czytelniczy.

Oto nasze propozycje na prezent na Dzień Kobiet:

1) „Ślepnąc od świateł” Jakuba Żulczyka. Książka ta przeżywa ostatnio swoją „drugą młodość” dzięki serialowi produkcji HBO bazującemu na fabule tej powieści. To opowieść o młodym, warszawskim handlarzu narkotyków, pełna głębokich przemyśleń na temat życia i współczesnego świata – w tym życia i ludzi półświatka w polskiej stolicy…

2) „Tatuażysta z Auschwitz” autorstwa Heather Morris. Prawdziwa historia Lale Sokołowa – byłego więźnia Auschwitz, którego rolą było tatuowanie numerów na ramionach pozostałych więźniów. Książka ta jest relacją z jego życia – życia w obozie, jak i życia po jego opuszczeniu.

3) „Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris to trzymający w napięciu bestsellerowy thriller opowiadający historię na pozór idealnego małżeństwa, które skrywa przed całym światem sekrety tak mroczne, że aż trudne do wyobrażenia.

4) „Birthday girl” Penelope Douglas to z kolei historia zakazanej miłości, romansu między kobietą a starszym od niej mężczyzną. To powieść, która jest wyjątkową złożoną historią miłosną, która przypadnie do gustu każdej miłośniczce tego typu powieści.

Książka o racjonalnym odchudzaniu

Nadwaga i otyłość to choroby typowe współczesnym czasom. W nie tak znowu odległej przeszłości ludzie z widocznym nadmiarem kilogramów stanowili niewielki odsetek społeczeństwa. Co ciekawe, większa masa ciała stanowiła swego czasu dowód życiowego powodzenia. Oznaczała bowiem swobodny dostęp do jedzenia, co było przywilejem najbogatszych. Rozwój masowej produkcji taniej żywności w stosunkowo krótkim czasie doprowadził do odwrócenia tej zależności. Masy ludzi jedzą teraz produkty byle jakiej jakości, nafaszerowane cukrem, solą i konserwantami. A otyłość urosła do rangi poważnego problemu w wielu krajach. Co za tym idzie, coraz więcej osób interesuje temat odchudzania. Jednym ze sposobów radzenia sobie z nieestetycznym i niezdrowym wyglądem jest czytanie poradników traktujących o gubieniu nadmiaru kilogramów. Takie pozycje trzeba jednak wybierać odpowiedzialnie. Jednym ze sposobu na wdrożenie planu odchudzania to trzymania się diety opartej o przepisy bezglutenowe.

(Nie) modna dieta

W mediach regularnie pojawiają się informacje o nowych pomysłach, które mają zagwarantować dobre efekty odchudzania. Jednocześnie obalane są nieco starsze teorie, które początkowo także miały zapewniać takie rezultaty. Poszczególne diety różnią się między sobą głównie stopniem restrykcyjności. Autorzy niektórych mają nawet niezłe pomysły na stopniowe ograniczanie tkanki tłuszczowej na rzecz wzmacniania masy mięśniowej. Tak jest chociażby z wprowadzaniem do jadłospisu większej ilości soków, co ułatwia „Księga soków” Michaela T. Murraya. Takiemu odchudzaniu można przyklasnąć. Nie brakuje jednak bardziej szokujących diet, mających w krótkim czasie pomóc w pozbyciu się nawet nie kilkunastu, ale kilkudziesięciu kilogramów. Zakładając że taki wynik byłby możliwy, trzeba jednak zwrócić uwagę na ogromne obciążenie organizmu. Przeglądając w księgarni tytułu książek poświęconych odchudzaniu, najrozsądniej wybierać takie, które:

  • zachęcają do wdrażania wszystkich zasad zdrowego trybu życia,
  • zwracają uwagę na stopniowe, odpowiedzialne zmniejszanie masy ciała,
  • nie traktują wyłącznie o unikaniu konkretnych produktów, ale skupiają się również na jedzeniu o pozytywnym wpływie na organizm.

Dieta z myślą o zdrowiu

W dobrej książce podawane są różne pomysły na zdrowsze odżywianie. Przykładowo można tam znaleźć przepisy bezglutenowe, które mogą być ciekawym urozmaiceniem współczesnej diety. Autorzy informują jednak czytelników, że o ile nie są uczuleni na gluten, to nie muszą z niego całkowicie rezygnować. Inna sprawa, że jego ograniczenie wychodzi na zdrowie. A wspomniane przepisy bezglutenowe są ciekawą alternatywą dla popularnych w Polsce posiłków. Profesjonalne opracowania poświęcone odchudzaniu zwracają uwagę na takie dietetyczne niuanse. W końcu chodzi o propagowanie wiedzy na temat racjonalnego odżywiania. To najlepszy sposób osiągania dobrej formy, zdrowia i prezencji.

Giełda i psychologia, czyli kto nie ryzykuje, nie bywa bankrutem

Idee mają swoje konsekwencje. Teorie też. Gdyby nie teoria perspektywy, sprzedaż produktów finansowych oraz inwestowanie wyglądałyby dziś zupełnie inaczej. O teorii perspektywy opowiada książka Piotra Zielonki “Giełda i psychologia”. Za tę teorię ekonomicznego Nobla w 2002 roku otrzymał Daniel Kahneman.

Mit chłodnego umysłu w inwestowaniu

Kahneman i Tversky (drugi autor teorii) zmienili obraz inwestora opisany w starszej teorii użyteczności oczekiwanej. Był to obraz człowieka racjonalnego, podejmującego decyzje na podstawie logicznego, chłodnego rozumowania. Czy tak inwestujemy w akcje, kupujemy ubezpieczenia, lokujemy gotówkę? Nie do końca. Ekonomia nie bez racji nie zalicza się do nauk ścisłych, tylko do społecznych. Prędzej czy później trzeba było uznać, że na nasze decyzje mają wpływ nie tylko twarde, logiczne argumenty i przesłanki, ale także uprzedzenia, emocje i oczekiwania. Teoria perspektywy przeorała podręczniki ekonomii: te sprzed dwóch dekad straciły na aktualności, gdyż zabrakło w nich idei Kahnemana.

Kto nie ryzykuje, nie bywa bankrutem

Autor książki “Giełda i psychologia”, Piotr Zielonka powiedział w jednym z wywiadów, że kto nie ryzykuje, ten nie bywa bankrutem. Teoria perspektywy tłumaczy, że w umyśle mamy jakby dwa systemy poznawcze. Jeden to szybkie, emocjonalne oceny, czyli intuicja. Drugi jest racjonalny, chłodny, logiczny i analityczny. Decyzje inwestycyjne podejmujemy najczęściej na podstawie systemu pierwszego. Składa się on jednak głównie z błędów poznawczych i uprzedzeń. A jest ich cała lista!, m.in.:

  • Nadmierna pewność własnej wiedzy i umiejętności,
  • Złudzenie kontroli,
  • Nadmierny optymizm,
  • Pułapka potwierdzania,
  • Efekt myślenia wstecznego,
  • Heurystyka dostępności,
  • Heurystyka zakotwiczenia,
  • Heurystyka afektu,
  • Podstawowy błąd atrybucji,
  • Heurystyka reprezentatywności i konserwatyzm poznawczy.

Kto podejmuje decyzje popełniając te błędy, na pewno zostanie bankrutem. Chyba, że nauczy się unikać pułapek podążania jedynie za bezpodstawnymi przeczuciami, którą z lenistwa nazywamy intuicją albo „szóstym zmysłem”.

Hedoniczne kadrowanie

Na proces podejmowania decyzji inwestycyjnych wpływa kilka systemów: poznawczy, motywacyjny oraz emocjonalny. Psychologiczne podejście do inwestowania w papiery wartościowe, opisane w pozycji “Giełda i psychologia” Piotra Zielonki, nie tylko da nam narzędzia do redukcji naszych błędów podczas inwestowania, ale pozwoli zrozumieć techniki sprzedaży produktów finansowych i polityczny marketing wyborczy. Przykład? Hedoniczne kadrowanie to jedna z cech skłonności motywacyjnych inwestorów. Czym ono jest? To mechanizm, opisany już przez Machiavellego: „krzywdy powinno się wyrządzać wszystkie naraz, aby krócej doznawane, mniej tym samym krzywdziły, natomiast dobrodziejstwa świadczyć trzeba po trosze, aby lepiej smakowały”. Przekładając to zdanie na rzeczywistość polityki: lepiej dać dwa razy po 100 zł, niż 200 zł od razu. Lepiej, kiedy władza podnosi podatki od razu, niż rozkłada podwyżki w czasie. Makiawelizm? Raczej spostrzegawczość i dobre rozeznanie w politycznym marketingu.

Zielonka omawia także problematykę dyskontowania odroczonych wypłat, a na deser dostajemy rozdział o tym, jak „Jak eksperci tłumaczą własne błędy w prognozowaniu? Analitycy finansowi versus meteorolodzy”.