Giełda i psychologia, czyli kto nie ryzykuje, nie bywa bankrutem

Idee mają swoje konsekwencje. Teorie też. Gdyby nie teoria perspektywy, sprzedaż produktów finansowych oraz inwestowanie wyglądałyby dziś zupełnie inaczej. O teorii perspektywy opowiada książka Piotra Zielonki “Giełda i psychologia”. Za tę teorię ekonomicznego Nobla w 2002 roku otrzymał Daniel Kahneman.

Mit chłodnego umysłu w inwestowaniu

Kahneman i Tversky (drugi autor teorii) zmienili obraz inwestora opisany w starszej teorii użyteczności oczekiwanej. Był to obraz człowieka racjonalnego, podejmującego decyzje na podstawie logicznego, chłodnego rozumowania. Czy tak inwestujemy w akcje, kupujemy ubezpieczenia, lokujemy gotówkę? Nie do końca. Ekonomia nie bez racji nie zalicza się do nauk ścisłych, tylko do społecznych. Prędzej czy później trzeba było uznać, że na nasze decyzje mają wpływ nie tylko twarde, logiczne argumenty i przesłanki, ale także uprzedzenia, emocje i oczekiwania. Teoria perspektywy przeorała podręczniki ekonomii: te sprzed dwóch dekad straciły na aktualności, gdyż zabrakło w nich idei Kahnemana.

Kto nie ryzykuje, nie bywa bankrutem

Autor książki “Giełda i psychologia”, Piotr Zielonka powiedział w jednym z wywiadów, że kto nie ryzykuje, ten nie bywa bankrutem. Teoria perspektywy tłumaczy, że w umyśle mamy jakby dwa systemy poznawcze. Jeden to szybkie, emocjonalne oceny, czyli intuicja. Drugi jest racjonalny, chłodny, logiczny i analityczny. Decyzje inwestycyjne podejmujemy najczęściej na podstawie systemu pierwszego. Składa się on jednak głównie z błędów poznawczych i uprzedzeń. A jest ich cała lista!, m.in.:

  • Nadmierna pewność własnej wiedzy i umiejętności,
  • Złudzenie kontroli,
  • Nadmierny optymizm,
  • Pułapka potwierdzania,
  • Efekt myślenia wstecznego,
  • Heurystyka dostępności,
  • Heurystyka zakotwiczenia,
  • Heurystyka afektu,
  • Podstawowy błąd atrybucji,
  • Heurystyka reprezentatywności i konserwatyzm poznawczy.

Kto podejmuje decyzje popełniając te błędy, na pewno zostanie bankrutem. Chyba, że nauczy się unikać pułapek podążania jedynie za bezpodstawnymi przeczuciami, którą z lenistwa nazywamy intuicją albo „szóstym zmysłem”.

Hedoniczne kadrowanie

Na proces podejmowania decyzji inwestycyjnych wpływa kilka systemów: poznawczy, motywacyjny oraz emocjonalny. Psychologiczne podejście do inwestowania w papiery wartościowe, opisane w pozycji “Giełda i psychologia” Piotra Zielonki, nie tylko da nam narzędzia do redukcji naszych błędów podczas inwestowania, ale pozwoli zrozumieć techniki sprzedaży produktów finansowych i polityczny marketing wyborczy. Przykład? Hedoniczne kadrowanie to jedna z cech skłonności motywacyjnych inwestorów. Czym ono jest? To mechanizm, opisany już przez Machiavellego: „krzywdy powinno się wyrządzać wszystkie naraz, aby krócej doznawane, mniej tym samym krzywdziły, natomiast dobrodziejstwa świadczyć trzeba po trosze, aby lepiej smakowały”. Przekładając to zdanie na rzeczywistość polityki: lepiej dać dwa razy po 100 zł, niż 200 zł od razu. Lepiej, kiedy władza podnosi podatki od razu, niż rozkłada podwyżki w czasie. Makiawelizm? Raczej spostrzegawczość i dobre rozeznanie w politycznym marketingu.

Zielonka omawia także problematykę dyskontowania odroczonych wypłat, a na deser dostajemy rozdział o tym, jak „Jak eksperci tłumaczą własne błędy w prognozowaniu? Analitycy finansowi versus meteorolodzy”.